Z szyciem tego kocyka zwlekałam zdecydowanie za długo (biorąc pod uwagę fakt, że ma być dodatkiem do poduszki antywstrząsowej), no ale cóż poradzę, złożyło się na to kilka czynników. Ostatni miesiąc był bardzo intensywny a ten tydzień to istne szaleństwo!

Od wtorku żyję konkursem Blog Roku, ale nie tylko. Przed nami ostatni weekend przed moim powrotem do pracy, więc chcę go wykorzystać najlepiej, jak się da – czytaj: tylko z moimi chłopakami :) Żadnych, blogów, internetów, szycia. Po prostu wiedziałam, że nie będę miała na to czasu, nie i już! Mimo to, nie odpuściłam i nie czekałam do poniedziałku (bo po prostu nie byłabym sobą :)). Sprężyłam się, zmotywowałam i zrobiłam wszystko, by tutek pojawił się przed sobotą!

No i jest – kolejna odsłona kocyka, tym razem z tak zwaną rameczką. Sprawdzi się świetnie, jako kocyk do wózka, tym bardziej, że powolutku przychodzi do nas wiosna (nie wspominajcie nic o zimowych prognozach na święta, pliz!). W mojej opinii wygląda też lepiej niż standardowy kocyk, o którym pisałam już wcześniej. Ten opisany poniżej będzie sprezentowany pewnej młodej Damie, ale aż korci mnie, żeby uszyć jeszcze jeden, tym razem dla Tadzika :)

A tymczasem zapraszam Was do szycia!

CZEGO NAM POTRZEBA?

  • bawełna
  • polar minky
  • owata
  • szpilki
  • nożyczki
  • metr krawiecki
  • nici
  • maszyna do szycia

Potrzebne rzeczy

Żeby uszyć ramkę, musimy mieć odpowiednio większy kawałek minky, który złożymy, zszyjemy w narożnikach i dopiero potem połączymy z bawełną. Przygotowałam dla Was rozpiskę, jakie wymiary powinny mieć poszczególne części dla kocyka o wymiarach 65x85cm, przy założeniu, że ramka będzie szeroka na 6cm a na szew odmierzymy 1cm zapasu.

wymiary_kocyka

INSTRUKCJA KROK PO KORKU

  1. Zaczynamy od przygotowania ramki. Minky kładziemy zewnętrzną stroną na górze i podwijamy boki na szerokość 7cm (szerokość ramki plus zapas). Cały bok przypinamy szpilkami przy krawędzi zgięcia, żeby materiał nam się nie przesunął.

    Bok kocyka

    rog

  2. Na razie boki mamy założone jeden na drugi a chcemy, żeby ładnie się ze sobą stykały (tak jak na ilustracji), więc musimy wypiąć szpilki z narożników i przesuwając palcami wzdłuż wewnętrznej krawędzi boków złączyć ze sobą jeden i drugi bok – narożnik trzymamy kciukiem i palcem wskazującym.
    rog
  3. Nadmiar materiału wyciągamy do góry. Powinien nam powstać trójkąt prostokątny. Wzdłuż ramienia – łączenia materiałów wbijamy szpilkę. To samo powtarzamy w każdym rogu.

    rog_kocyka

    trojkat_kocyk

  4. Szyjemy rogi ściegiem prostym. Odcinamy nadmiar materiału i wykańczamy ściegiem owerlokowym. Ramka powinna wyglądać tak:

    ramka_kocyka

    ramka_kocyka_przod

  5. Z powrotem kładziemy minky wewnętrzną stroną na podłożu. Na środku rozkładamy bawełnę i spinamy oba materiały przykładając je krawędziami do siebie.
    spieta_bawelna
  6. Przeszywamy cały bok kocyka ściegiem prostym, zostawiając 1cm zapasu. Szyjemy tylko miejsce łączenia materiału, co znaczy, że nadmiar minky, będący ramką musimy podwinąć pod spód (jej nie chcemy przeszyć :)). Narożnik odpowiednio zaginamy, tak, żebyśmy mogli poprowadzić prosty szew do końca (spójrz na zdjęcia). Tak przeszywamy każdy bok osobno – pamiętamy tylko o tym, żeby z jednej strony zostawić lukę na wywinięcie materiału.

    szycie_naroznika

    bok_z_bawelna

    luka_na_wywiniecie

  7. Wywijamy kocyk i przez lukę wkładamy owatę. Równomiernie rozkładamy na całej szerokości kocyka, dopychając do narożników, żeby ładnie się wypełniły.
    owata
  8. Zostało nam wykończenie kocyka. Po pierwsze luka na wywinięcie – można ją zaszyć ściegiem ręcznym krytym (jeśli zapisałaś się do newslettera, to dostałaś ode mnie instrukcję, jak sobie z nim poradzić). Ja postawiłam jednak opcję “na lenia” i ten bok przeszyłam na maszynie. Skorzystałam z tego, że kocyk tak, czy siak chciałam przepikować w granicach ramki, więc przy okazji podszyłam sobie lukę. Jeśli nie masz jednak wprawy w szyciu minky, to polecam najpierw ręczne zszycie a potem pikowanie. Po co w ogóle pikować? Po pierwsze bardzo ładnie to wygląda od strony minky, po drugie – jest praktyczne – dzięki temu owata nie będzie nam się nigdzie przesuwać i kocyk zachowa ładną formę :)
    pikowanie

I to by było na tyle :) Kocyk gotowy! Poniżej możecie zobaczyć jak się prezentuje. Przygotowuję też film z całego procesu, ale jeśli uważnie przeczytałyście wstęp, to wiecie, że zarządzanie czasem w tym tygodniu u mnie kuleje :) W przyszłym nadrobię i pojawię się z nowościami na Youtube – obiecuję!

Miłego szycia!

kocyk_gotowy

Kocyk z rameczką

Tył kocyka

***
Mam nadzieję, że podobał Ci się ten wpis :)
Jeśli chciałabyś zostać tu na dłużej obserwuj mój Instagram
Wtedy na pewno nic Cię nie ominie :)
Zapraszam Cię też do grupy na FB - Mamy Szyją!