IMG_5996.JPG

No i stało się – kącik szycia chyba rozgościł się na blogu na dobre! Najlepiej widać to na naszym snapie (mummys_world – tak przypominam :)) – kto ma, ten wie, że będzie jeszcze i o tipi, letnich kombinezonach i spodniach. A i Burd w kolekcji przybyło :) Najlepsze jest to, że obie pasje mogę połączyć i liczyć, że ktoś jeszcze z tego skorzysta! Zapraszam więc na kolejny tutek – dziś na tapecie krótkie spodenki dla malucha.

SZORTY

CZEGO NAM POTRZEBA?
  • Burda 6/2014 – wykrój nr 140 (ja zrobiłam spodenki BEZ KIESZENI)
  • dzianina typu jersey (zapotrzebowanie w zależności od rozmiaru)
  • gumka 2,5cm szerokości (długość w zależności od rozmiaru)
  • gadżety krawieckie (szpilki, metr, kredki, nici i maszyna)

ODRYSOWUJEMY WYKRÓJ

Pierwsze wyzwanie – na czym odrysować wykrój, żeby wszystkie linie i adnotacje był dobrze widoczne? Można kupić specjalny papier, ale zdecydowanie ekonomiczniej jest trochę pokombinować. Ja po pomoc zajrzałam do kuchni – najpierw przetestowałam papier do pakowania kanapek, ale ten nie zdał do końca egzaminu (za małe arkusze) a potem – papier do pieczenia. I to był strzał w dziesiątkę! Jedyne o czym trzeba pamiętać, to żeby przed zabieraniem się za odrysowywanie wykroju przetestować nasze pisadło, bo papier jest śliski i niektóre długopisy mogą się na nim rozmazywać.

Odrysowywanie linii to żadna filozofia, więc o tym chyba nie muszę pisać. Najważniejsze to przerysować wszystko z dodatkowymi uwagami włącznie. Ja na każdym kawałku zapisuję też sobie numer wykroju i rozmiar – dzięki temu mogę zachować wykroje na przyszłość i nie muszę przygotowywać ich ponownie.

Uwaga, uwaga! Super istotna rzecz, o której nie wolno zapomnieć – wykroje z Burdy nie uwzględniają zapasów materiału na szwy i podłożenia – w opisie danego modelu zawsze zawarta jest informacja, ile centymetrów należy dołożyć. Ja po odrysowaniu wykroju, biorę ekierkę w dłoń, odmierzam i zaznaczam linią wymaganą odległość i dopiero tak przygotowany wykrój wycinam. Dlaczego? Po pierwsze, dzięki temu nie muszę już pamiętać o tych zapasach, po drugie – nie muszę odmierzać i zaznaczać tych linii na materiale, ryzykując, że ręka gdzieś mi się omsknie i wyjdzie nierówno.

IMG_5878.JPG

Gotowy wykrój przypinam szpilkami do wewnętrznej strony materiału. Robię to bardzo ciasno, żeby nie musieć już odrysowywać konturów na materiale, tylko od razu dociąć go do wykroju – jak na rysunku poniżej. Bardzo poważnie zaczęłam się zastanawiać nad zakupem specjalnej maty i nożyka do cięcia tkanin, bo jeśli dalej będę się tak rozkręcać z szyciem, to rozwiązanie bardzo ułatwiłoby mi życie.

IMG_5882.JPG

Po wycięciu mamy cztery kawałki materiału – dwa przodu i dwa tyłu. Przykładamy zewnętrznymi stronami do siebie część przodu i tyłu – tak, że powinniśmy widzieć wewnętrzną stronę spodni. Przyszywamy ściegiem prostym (najlepiej elastycznym) zostawiając 1,5 cm zapasu materiału bok i nogawkę (krótszą część drugiego boku) spodni. Reszty nie zszywamy! Krawędzie obszywamy ściegiem zygzakowym lub owerlokowym.

IMG_5886.JPG

NOGAWKA

Jedną nogawkę wywracamy na drugą stronę (tak, jak na zdjęciu poniżej). Wkładamy ją do drugiej nogawki i przypinamy krawędzie szpilkami. Zszywamy, wykańczamy boki.

IMG_5890.JPG

Wywracamy zszyty materiał. Tak wyglądają spodenki od zewnętrznej strony. Teraz możemy zabrać się za wszycie gumki w pasie.

IMG_5892.JPG

Materiał wywracamy wewnętrzną stroną do góry. Składamy na linii zgięcia z wykroju, przypinamy szpilkami i zaszywamy, pamiętając, żeby zostawić dziurę, przez którą przeciągniemy gumkę. Najlepiej do końca gumki przyczepić dużą agrafkę, to znacznie ułatwi przewlekanie. Gromadzimy część materiału na agrafce, chwytamy za jej czubek i ciągniemy za materiał. Gdy już przewleczemy całą gumkę, zszywamy jej krawędzie. UWAGA! Przed zszyciem sprawdźmy, czy gumka przypadkiem się gdzieś nie przekręciła! Jeśli wszystko jest ok, możemy zaszyć otwór i pas mamy już gotowy.

IMG_5893.JPG IMG_5896.JPG

Jeszcze tylko nogawki. Podwijamy je i przyszywamy szpilkami. Zszywamy ściegiem prostym.

IMG_5900.JPG

IMG_5902.JPG

A tak prezentują się gotowe spodenki! No i mój mały model w nich oczywiście :)

IMG_5943.JPG

IMG_6037.JPG

IMG_6011.JPG

IMG_5998.JPG

IMG_6012.JPG

KRÓTKIE PUMPY

CZEGO NAM POTRZEBA?
  • Burda 5/2015 – wykrój nr 137A
  • dzianina dresowa (zapotrzebowanie w zależności od rozmiaru)
  • ściągacz mający 10cm szerokości (długość w zależności od rozmiaru)
  • gadżety krawieckie (szpilki, metr, kredki, nici i maszyna)

W tym przypadku posłużyłam się gotowym wykrojem, bo wcześniej uszyłam Tadziowi krótką wersję TYCH pumpów, tylko z gumką zamiast ściągacza. Jak już pisałam wcześniej, wszystkie wykroje opisuję i przechowuję w segregatorze. Dzięki temu, gdy tylko mam materiał i najdzie mnie ochota, mogę dany projekt powtórzyć :)

Tak samo jak w przypadku szortów wykrój przypinamy do materiału szpilkami i wycinamy. Tym razem mamy tylko dwa kawałki materiału – przód i tył spodenek.

IMG_5911.JPG

IMG_5913.JPG

IMG_5915.JPG

Boki i krok zaszywamy ściegiem prostym i wykańczamy ściegiem zygzakowym lub owerlokowym. Wywracamy spodenki na zewnętrzną stronę.

IMG_5921.JPG

IMG_5925.JPG

Ten model ma ściągacz w pasie i na nogawkach. Żeby było ciekawiej, postanowiłam zrobić nogawkowe ściągacze z tego samego materiału, co spodenki (z pozostałości po wycięciu wykroju). Pas przygotowałam z kupionego ściągacza.

IMG_5917.JPG

Ściągacze składamy na pół, zewnętrzną stroną do siebie, przyszywamy ze sobą węższe krawędzie. Wykańczamy je ściegiem zygzakowym lub owerlokowym. Teraz składamy ściągacz stykając ze sobą wewnętrzną stroną dłuższe krawędzie.

IMG_5927.JPG

Zostało już tylko wszycie ściągaczy. Wciągamy każdy do góry nogami na spodenki, tak by krawędzie spodenek stykały się z krawędziami ściągacza. Przyszywamy je do siebie i wywijamy na drugą stronę. W przypadku nogawek najlepiej wykorzystać wolne ramię maszyny, wtedy o wiele łatwiej się szyje.

IMG_5930.JPG

IMG_6067.JPG

Oto spodenki w całej okazałości :)

IMG_5946.JPG

IMG_5948.JPG

IMG_5960.JPG

IMG_5956.JPG

***
Mam nadzieję, że podobał Ci się ten wpis :)
Jeśli chciałabyś zostać tu na dłużej obserwuj mój Instagram
Wtedy na pewno nic Cię nie ominie :)
Zapraszam Cię też do grupy na FB - Mamy Szyją!