Było już co nieco dla malucha a teraz coś dla mamy! Wiem, że czekacie na prezentację tipi (tak jest już gotowe :)), ale ten projekt był tak czasochłonny i wymagał zrobienia tylu zdjęć, że na dokładny tuturial będziecie musiały poczekać. Ale warto, obiecuję! A tymczasem pochwalę się moim kolejnym dziełem – spódnicą z koła z wszytym złotym zamkiem.

Zanim jednak zacznę opisywać, co jest potrzebne i jak to wszystko uszyć podzielę się z Wami naprawdę świetną stroną, z której na pewno skorzystam ponownie. Bo problem ze spódnicami z koła, czy półkola jest zawsze jeden – wyliczenie promienia, tak żeby wycięty otwór był dostosowany do obwodu naszej talii. Odkąd trafiłam na tę stronę, życie jest łatwiejsze – po prostu zaznaczam, co będę szyła, wpisuję obwód talii i gotowe! Fajne jest też to, że od razu dostaniecie informację, ile materiału będziecie potrzebować! Circle Skirt App znajdziecie TUTAJ.

A jeśli koniecznie chcecie sprawdzić, czy te wyliczenia są prawidłowe, możecie zastosować wzór na długość okręgu (l=2πr – gimnazjum się kłania :)), z którego trzeba wyprowadzić wzór na promień (r), bo to w końcu ten nas interesuje. Do obliczeń zaokrąglamy liczbę π do 3,14.

obwod talii

Okej, wszystko mamy policzone, wiemy już, ile materiału nam się przyda. Oprócz tkaniny potrzebne nam będą jeszcze:

  • nici dobrane kolorystycznie
  • zamek błyskawiczny
  • maszyna
  • akcesoria krawieckie (metr, szpilki, kredka do materiału, nożyczki)

Możemy brać się do pracy! Materiał składamy na pół i jeszcze raz na pół. W rogu, przy którym spotykają się linie zgięcia wbijamy szpilką początek metra krawieckiego – dzięki temu nic nam się nie obsunie i dokładnie będzie można wyrysować linie cięcia. Teraz po prostu przesuwamy metr po łuku i zaznaczamy kredką punkty, które potem połączymy ze sobą. Tak przygotowany wykrój wycinamy.

Jako, że jestem początkująca, oczywiście nie obyło się bez wpadek :P Przynajmniej ktoś jeszcze nauczy się na moich błędach. Do promienia dodałam sobie 1,5cm na wszycie pasa – oczywiście nie powinnam tego robić, bo tę część przecież wycinałam i tylko poszerzyłam sobie obwód! Na szczęście łatwo udało się to skorygować, ale o tym później :)

IMG_4660.JPG

IMG_4662.JPG

sukienka_z_kola_wycieta

Z reszty materiału wycinamy jeszcze prostokąt o wymiarach: 13cm x obwód talii + 3cm (uwzględniłam już 1,5 zapasu na szwy). Wycięta sukienka po rozłożeniu powinna wyglądać tak:

IMG_4669.JPG

Jak widzicie sukienka jest w jednym kawałku, więc żeby wszyć zamek musimy wyciąć pionową linię od brzegu do środka materiału. Następnie obszywamy wszystkie krawędzie ściegiem owerlokowym lub zygzakowym. Do wewnętrznej krawędzi przyszywamy pas – materiały stykamy zewnętrznymi stronami do siebie, przypinamy szpilkami i zszywamy ściegiem prostym w odległości 1,5cm od krawędzi materiałów. Podwijamy też krawędź zewnętrzną, przypinamy szpilkami i przyszywamy ściegiem prostym.

IMG_4677.JPG

IMG_4680.JPG

Teraz możemy zabrać się za wszycie zamka. Ale zaraz, zaraz – pisałam wcześniej, że omyłkowo wycięłam za szeroki otwór na talię, przez co mogłabym nosić spódnicę “biodrówkę” i to obawiając się, że jednak z tyłka mi zleci. To jest ten moment na dokonanie korekty. Przed wszyciem zamka po prostu odjęłam z obu stron nadmiar z obwodu a nadwyżkę materiału po prostu obcięłam.

Następnie zaprasowałam boczne krawędzie i wzmocniłam je termowłókniną. Zamek przymierzyłam tak, żeby górna końcówka kończyła się w połowie pasa (bo na końcu będę go podwijać). Ważne też, żeby pamiętać o zaznaczeniu, gdzie zamek kończy się na dole sukienki! Zanim go wszyjemy musimy przyszyć ze sobą krawędzie od dołu właśnie do tego momentu.

IMG_4691.JPG

IMG_4694.JPG

Przykładamy zamek do zaprasowanych krawędzi i przypinamy go szpilkami – jak na zdjęciach. Tak przygotowany zamek przyszywamy ściegiem prostym z użyciem specjalnej stopki do wszywania zamków (jest w standardowym wyposażeniu chyba większości maszyn).

IMG_4705.JPG

IMG_4708.JPG

IMG_4700.JPG

IMG_4715.JPG

Jedyne, co jeszcze zostało, to podwinięcie i przyszycie pasa. Gotowe! Tak prezentuje się gotowa spódnica. Muszę przyznać, że jestem z siebie wyjątkowo dumna :) Co projekt, to jakiś mały progres. Tym razem prawdziwym wyzwaniem było dla mnie wszycie zamka, ale udało się! Nie powiem, że już świetnie opanowałam tę umiejętność, ale jestem na dobrej drodze :)

IMG_4725.JPG

Tradycyjnie, jak na końcu każdego szyciowego wpisu, chciałam Wam pokazać, jak moje dzieło wygląda w użyciu. Tylko tym razem nie mogłam zaangażować najlepszego modela, jakim jest Tadzio i sama musiałam stanąć przed obiektywem. Modelka ze mnie żadna wybaczcie, ale przyznam, że miałam naprawdę przednią zabawę skacząc, biegając i kręcąc się przed aparatem! Mam nadzieję, że się podoba :)

IMG_5096

IMG_5119

IMG_5105

IMG_5104

IMG_5131

IMG_5093

IMG_5114

IMG_5132

IMG_5155

IMG_5156

Spódnica – moje dzieło :)
Bluzka – Mohito
Zegarek – Adriatica
Buty – New Balance 395

***
Mam nadzieję, że podobał Ci się ten wpis :)
Jeśli chciałabyś zostać tu na dłużej obserwuj mój Instagram
Wtedy na pewno nic Cię nie ominie :)
Zapraszam Cię też do grupy na FB - Mamy Szyją!