Maszyna znowu poszła w ruch! Czasami naprawdę ciężko znaleźć wolną chwilę, żeby zająć się bardziej ambitnymi projektami – chociaż pochwalę się Wam, że udało mi się uszyć koszulkę do karmienia :) – dlatego na razie nie uszyłam żadnego ciuszka dla Tadzia (poza czapeczką, o której pisałam TUTAJ). Za to szafa młodego wzbogaciła się o nowy kocyk i poszewki na poduszki z sówkami :)

Od jakiegoś czasu myślałam już o zmianie poduszek, które mieliśmy w salonie – stare do niczego nie pasowały i pomyślałam sobie, że przygotuję im nowe poszewki, które będą idealne do pokoju Tadzika. Chciałam, żeby były jak najbezpieczniejsze dla dziecka, więc wybrałam najprostszą możliwą opcję “na zakładkę” – bez guzików czy zamków. Poszewki na poduszkę nie wymagają specjalnego wykroju, wystarczy prostokątny kawałek materiału – mój miał 45x100cm, bo poduszki są kwadratowe 40×40, dodałam do tego dwie duże zakładki (30 i 20cm) i po 5 centymetrów na obszycie krawędzi (dwukrotnie złożone 2,5cm). Szycie trwało dosłownie 10 minut i gotowe :) Mała zmiana a cieszy!

wykroj_koc

Tadzikowi chyba przypadły do gustu  :)

A to kocyk – jeszcze prostszy do uszycia. Dwa prostokątne kawałki materiału (bawełna i polar minky) obszywamy wewnętrzną warstwą materiału na zewnątrz, zostawiamy małą lukę, przez którą wywracamy cały kocyk. Zostaje jeszcze zaszycie pozostałego miejsca – można to zrobić ręcznie, ale szkoda mi było czasu (ręczne szycie wymaga dokładności :)), obszyłam jeszcze raz krawędzie kocyka na maszynie. Voilà!

***
Mam nadzieję, że podobał Ci się ten wpis :)
Jeśli chciałabyś zostać tu na dłużej obserwuj mój Instagram
Wtedy na pewno nic Cię nie ominie :)
Zapraszam Cię też do grupy na FB - Mamy Szyją!