Te ciasteczka z powidłami śliwkowymi są absolutnym hitem w naszej rodzince! I nic dziwnego, bo są nie tylko szybkie w przygotowaniu i pyszne. One łączą pokolenia!

Może zaskoczę Was tym co zaraz napiszę, ale przysięgam, że to najszczersza prawda! Nasza blogowa ekipa prężnie się rozwija :) Męża już raz udało mi się namówić na popełnienie wpisu (to TEN), często pomaga mi też robiąc zdjęcia, czy po prostu pełniąc rolę asystenta  – od opiekunki do dziecka po podawacza kawy :)

Teraz udało mi się namówić do współpracy moją… teściową. Od dłuższego czasu przekonywałam ją, że fajnie by było pisać o tym, co naprawdę świetnie jej wychodzi, czyli takiej prawdziwej, domowej kuchni, którą każdy z nas zna pod hasłem “Nie ma jak u mamy” – i to będzie właśnie nazwa tego projektu! Proste przepisy, praktyczne porady i same pyszności w gratisie. Mam a właściwie mamy nadzieję, że Wam się spodoba  to, co od czasu do czasu będziemy umieszczać jako kolejne efekty naszej kulinarnej współpracy :)

Na pierwszy ogień idą ciasteczka z powidłami śliwkowymi – najlepsza przegryzka do kawy ever! Dwie blaszki u nas znikają w jedno popołudnie. A jak mężu ma dobry dzień to i w góra dwie godziny :) Jeszcze nie spotkałam osoby, która się w nich nie zakochała, więc jestem pewna, że Wam też przypadną do gustu. Łapcie przepis:

Składniki:
  • mąka pszenna
  • margaryna
  • serek homogenizowany naturalny (niesmakowy)

Ilość mąki, margaryny i serka ma być taka sama. Serka było 30 dag, więc tyle samo odmierzyłyśmy mąki i margaryny.

  • powidła śliwkowe (węgierkowe!)

Sposób przygotowania:

  1. Mąkę sypiemy na tortownicę, kładziemy na niej kawałki margaryny i rozdrabniamy je nożem – WAŻNE! Nie robimy tego rękami, bo ich ciepło zbyt szybko roztopi margarynę i ta za bardzo scali się z mąką a tego nie chcemy.ciasto
  2. Na tą naszą posiekaną margarynę wrzucamy odsączony (nie chcemy powodzi ;)) serek homogenizowany i wyrabiamy ciasto. Gotowe można (ale nie trzeba) odłożyć na godzinę do lodówki. Na pewno trzeba podzielić je na pół (przy tych proporcjach nie uda się zmieścić całego na tortownicy) – w czasie, gdy obrabiamy jedną połówkę, druga czeka spokojnie w lodówce :)serek_homogenizowanykawalek_ciasta
  3. Tortownicę podsypujemy mąką. Obtaczamy w niej ciasto i wałek i bierzemy się za wałkowanie. Rozwałkowane ciasto składamy jak torebkę – kopertówkę. Wszystkie mamy – fashionistki wiedzą, o co chodzi – dodaję zdjęcie, żeby wątpliwości nie było :)
    Tak przygotowane ciasto rozwałkowujemy ponownie. Uważamy, żeby nie wyszło za cienkie, bo zacznie się rwać. Gdy czujemy, że nie przesuwa się po tortownicy, to znaczy, że zaczyna się kleić i trzeba znowu podsypać. Mąka przyda się też, gdy ciasto zaczyna się zawijać na wałek.ciasto_zawiniete
  4. Rozwałkowane ciasto dzielimy na prostokąty za pomocą noża albo radełka.dzielimy_ciastokroimy ciasto
  5. Na każdy prostokąt kładziemy około pół łyżeczki powideł śliwkowych węgierkowych – WAŻNE! Nie zastępujemy ich dżemami, bo te zawierają w sobie za dużo cukru i w piekarniku po prostu by się rozpuściły i wypłynęły z ciasteczek. Jeśli chcecie się bawić w strącanie powideł łyżeczką – nic nie stoi na przeszkodzie. My pobrudziłyśmy paluchy, w końcu to domowe gotowanie :)
    nakladamy_powidlapowidla
  6. Już prawie koniec. Teraz wystarczy połączyć dwa rogi prostokąta, tworząc ciasteczko. Szybki sposób – ciasteczko kładziemy na lewej dłoni, palec serdeczny moczymy w mące, chwytamy za lewy róg, zaginamy do środka, przykładamy prawy i kciukiem i zgniatamy. Ciasteczka odkładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.
    Lepimy ciasteczka z powidłami śliwkowymimaka
  7. a
    Ciasteczka z powidłami sliwkowymi przed upieczeniem
  8. Wstawiamy do piekarnika z termoobiegiem nastawionego na 160 stopni. Pieczemy około 30 minut aż ciasteczka się zarumienią. Gotowe :)
SMACZNEGO!

Ciasteczka z powidłami śliwkowymi

***
Mam nadzieję, że podobał Ci się ten wpis :)
Jeśli chciałabyś zostać tu na dłużej obserwuj mój Instagram
Wtedy na pewno nic Cię nie ominie :)
Zapraszam Cię też do grupy na FB - Mamy Szyją!