Po oswajaniu się z maszyną (TU), poduszkowych poszewkach i kocyku (TU) w końcu uszyłam jakiś ciuch! I to jaki! Najlepsze spodnie dla malucha EVER :D

Pumpy, bo o nich mowa, to według mnie najfajniejszy model spodenek dla niemowlaków – wygodne, zmieszczą każdą pieluchę (nawet wielorazówki, które z reguły wymagają zakładania większych ubranek), no i prezentują się naprawdę elegancko :) Dziecko w pumpach równa się fashionista numer jeden na ośce! Skoro tak, to i Tadzio musiał się w nie zaopatrzyć. No bo jak to – matka blogerka a pumpów w szafie niet? Toż to nie wypada! A że lubię łączyć przyjemne z pożytecznym, postanowiłam moje wypociny przy maszynie opisać w formie przystępnego (mam nadzieję!) tutka – a nuż ktoś skorzysta?

Naprawdę polecam, bo ten model szyje się w przysłowiowe 5 minut. I wcale nie trzeba być nie wiadomo jakim mistrzem szycia. Wiem, co mówię, bo ja na pewno mistrzynią nie jestem! Czego nam potrzeba? Po pierwsze materiału oczywiście :) Może to być dzianina dresowa czy dzianina typu jersey (takiej użyłam do uszycia pumpów – chciałam, żeby były bardziej rozciągliwe i niezbyt grube). Kupiłam dwie tłuste ćwiartki (FQ) – 165 cm x 50 cm – na same pumpy spokojnie wystarczyłaby jedna, ale ja mam zamiar uszyć jeszcze krótkie spodenki i (jeśli starczy materiału) koszulkę. Jeśli chcecie uszyć spodenki ze ściągaczami, tak jak ja to oczywiście przydadzą się i one (ja kupiłam ściągacz o wymiarach 96 cm x 10 cm). Poza tym potrzebne będą nici dobrane kolorystycznie do materiału, nożyczki, szpilki, metr krawiecki, no i maszyna of kors!

Wszystko przygotowane? To zabieramy się do roboty. Tak naprawdę nie potrzebujemy żadnego wykroju, wystarczy, że posłużymy się spodenkami, które już mamy w szafie. Dla Tadzia wzięłam rozmiar 74, mimo, że nosimy na razie 68 – pumpy mają to do siebie, że mogę być trochę za duże i dzięki temu będziemy się cieszyć nimi dłużej niż dwa miesiące :) Uwaga – wcale nie muszą to być pumpy! Jeśli mamy zwykłe spodenki wystarczy, że ich nogawki rozłożymy trochę szerzej i obniżymy krok. Kształt spodenek można odrysować, ale ja przypięłam je szpilkami do złożonego materiału (żeby mieć od razu przód i tył pumpów) i wycięłam. Na koniec gotowe kawałki złożyłam na pół, żeby dociąć ewentualne nierówności krawędzi. Tak przygotowane materiały zszywamy po bokach.

wykroj_pumpy.JPG

pumpy_szycie

Spodenki wywracamy na zewnętrzną stronę. Teraz wystarczy wszyć ściągacze na nogawkach i w pasie (ja ściągacz złożyłam na pół i obszyłam prostym ściegiem). Obwód ściągacza jest mniejszy, dzięki czemu materiał ładnie się  marszczy na końcach. Ściągacze nakładamy wewnętrzną stroną na wierzchu na zewnętrzną stronę pumpów i naciągając przypinamy szpilkami. Zszywamy. Teraz wystarczy tylko wywrócić ściągacz na drugą stronę i gotowe!

pumpy_sciagacz_nogawka

pumpy_sciagacz_pas

Tak prezentują się gotowe pumpy Tadzia. Scrollujcie niżej, bo tam jeszcze czeka mój uśmiechnięty model :) Jak widać spodenki bardzo przypadły mu do gustu, więc chyba nie poprzestaniemy na jednej parze. I dobrze – będę miała sposobność szlifowania umiejętności krawieckich zanim zabiorę się za jakieś trudniejsze projekty. Następnym razem chyba skuszę się na pumpy z kieszeniami :) Jak myślicie?

pumpy_gotowe

IMG_3928
IMG_3929.JPG
IMG_3934.JPG
IMG_3935.JPG

***
Mam nadzieję, że podobał Ci się ten wpis :)
Jeśli chciałabyś zostać tu na dłużej obserwuj mój Instagram
Wtedy na pewno nic Cię nie ominie :)
Zapraszam Cię też do grupy na FB - Mamy Szyją!